Mój ulubiony temat - British National Rail... ;) na szczęście tym razem nie dostałam drgawek na sam widok angielskich pociągów, mimo, że STAŁY. Te w muzeum akurat miały pełne prawo stać, szkoda, że stoją również te, które wedle wszelkiej logiki powinny JECHAĆ, czyli pociągi, którymi codziennie dojeżdżam do pracy... Przepraszam, one nie stoją, ich w ogóle ostatnio NIE MA. Dlaczego ich nie ma? Zapraszam do mnie po długą listę przyczyn, dla których angielskie pociągi nie pojawiają się na stacjach, mimo, że na owych stacjach tłumy ludzi oczekują ich przyjazdu, tłumy, które wydają jedną czwartą swoich miesięcznych zarobków na bilety...
No, to tak a propos kolei. Brytyjskich. Nie mogłam przepuścić okazji, aby wylać swoje frustracje. Doceniajcie PKP.
A muzum było ekstra, mimo, że nie jestem wielką fanką oglądania silników i tym podobnych artefaktów. Dobrze mi się tam robiło zdjęcia, a to wystarczy :)























