2010-02-14

Rioja smakuje dziś jak nigdy

...a to dlatego, że zdobyłam pierwsze miejsce w konkursie Radia TOK FM na najlepszy projekt wyprawy... :) Mowa oczywiście o naszej podróży poślubnej koleją transsyberyjską nad Bajkał, do Mongolii oraz do Chin. Zapraszam do lektury, a Griszy dziękuję za wsparcie oraz za funkcję, dzięki której poniższy tekst tak się pięknie rozwija :)



Wstępu słów kilka

W naszą podróż poślubną postanawiamy pojechać nie gdzie indziej a... na Sybir. Wyrażenie to powoduje panikę u naszych Dziadków i Rodziców, którym Syberia kojarzy się z mrozami, łagrami, a jako część byłego Związku Radzieckiego z totalitarną rzeczywistością, w której każda nieostrożna i nie wpasowana w system jednostka może przepaść bez śladu. Tak więc rozmawiając z naszymi najbliższymi staramy się nieco delikatniej zakomunikować nasze plany. A plany mamy następujące...



2 komentarze:

  1. Przeczytalam projekt, jestem pod dużym wrażeniem. Ciekawość przeplata się z niepokojem!
    Wciągnął mnie na tyle, że poczułam się jakbym sama była uczestnikiem tej niecodziennej podróży = wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulujemy !! :) opis wyprawy rodem z national geographic!gdyby urlop moglbyc dluzszy.... pozdrawiamy
    jak postepy w przygotowaniu wesela??

    OdpowiedzUsuń