było pięknie i wzruszająco, a jutro wyruszamy w naszą upragnioną i wymarzoną podróż poślubną po Syberii i nie tylko :) mój plecak jak na razie waży 18,5 kg, więc jest znośnie, ale biedny Grisza nie może powiedzieć tego samego... No ale w końcu sam tego chciał :E
Żegnam Wszystkich i do zobaczenia w listopadzie.
A tutaj mamy mini dokumentację ze ślubu, za którą Monice i Wojtkowi gorąco dziękujemy i obiecujemy się zrewanżować po powrocie.






0 komentarze:
Prześlij komentarz