Dla tych co nie wiedzą - przez trzy miesiące od początku sierpnia do początku listopada włóczyliśmy się po syberyjskiej dziczy, mongolskim pustkowiu i chińskich uliczkach pełnych rowerów. Że było wspaniale jest rzeczą oczywistą, więc nie będę się rozpisywać, zapraszam jednak do obejrzenia zdjęć w poniższej galerii. Jest ich dużo (choć biorąc pod uwagę długość podróży, nie jest to oszałamiająca ilość), więc polecam zarezerwować sobie pół godzinki co najmniej. No i koniecznie włączyć komentarze na stronie (taka literka "i" w kółeczku).
Teraz Grisza zabiera się za filmiki, a ja za opowieść....
Oto link: http://www.gawinowscy.pl


0 komentarze:
Prześlij komentarz