2011-12-10

Przedsmak II

Poniżej 1/3 naszej zeszłorocznej wyprawy w ogromnym skrócie - absolutnie nie jest to kwintesencja, co najwyżej ekstrakt. Pełna wersja 3/3 pojawi się gdzieś, kiedyś, w formie bliżej nieokreślonej, ale będzie na bank, zwłaszcza, że mam ban na góry i zaczynam od nowa cykl fizjo, który może pomoże, ale w sumie to nie wiadomo... Mniejsza o to. Tak czy inaczej, czas się znajdzie, a chwilowo -
zapraszam nad Bajkał :)


















W sierpniu bieżącego roku minął okrągły rok od wyruszenia w naszą podróż życia, w związku z tym odczuwam ogromną tęsknotę za poprzednim latem, kiedy podłoga mojego pokoju zapełniona była najróżniejszymi podróżniczymi artefaktami, takimi jak nakomarniki, mapy, butle z gazem, noże, przynęty na ryby, a wszelkie przygody oraz towarzyszące im zachwyty, niepokoje i wzruszenia znajdowały się jeszcze w sferze marzeń, a nie wspomnień... Z tym większą przyjemnością i nostalgią powrócę do tamtego czasu, kiedy to wraz z mężem Grzegorzem i dwojgiem naszych przyjaciół – Molarem i Joanną pędziliśmy koleją przez kontynent, zdobywaliśmy nadbajkalskie góry, błądziliśmy po bezdrożach tajgi syberyjskiej i chłonęliśmy absurd rosyjskich realiów.